Wstęp. WyobraŹcie sobie, że jechałąm sobie Pks -em (ponieważ mieszkam trochę za miastem) i oczywiście usiadłam bosie za kierowcą. Zobaczyłam rękawice pod jego siedzeniem i zaczęłam sobie rozmyślać. Tak powstał wstęp. Nie myślałam o tym żeby pisać o tym książke, ale kilka dni później poszłam sobie do ogrodu i pieliłam z mamą grządki, troche dziwnie brzmi, wiem. Przyszłam następnie do domu i weszłam do łazienki, po czym spojrzałam w lustro i naszłą mnie wena, znowu rozmyśłam i tak wszystko się zaczęło :) hah
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów